Joe Madureira to człowiek, który wydźwignął z upadku serie komiksowe X-men, The Ultimates czy Battle Chasers. Jego niebanalna, odważna, dynamiczna, posępna i kolorowa kreska uratowała wspomniane tytuły przed upadkiem. Człek ten kulom się nie kłania, więc nie poprzestał na komiksach i otworzył studio Vigil Games które jak sama nazwa wskazuje zajęło się tworzeniem gier. Darksiders to pierwsza jego produkcja. Drugą, nad którą wciąż pracuje, będzie Warhammer 40,000 Online. Skupmy się jednak nad tym co mamy.
Do naszych rąk trafia gra nietypowa pod wieloma względami. Po pierwsze do mamy do czynienia z klasycznym japońskim światem zamieszkałym przez wszelkiej maści potwory i rycerzy, których zbroje są kilkakrotnie większe od ich ciał. Każdy kto grał w Down Of War wie o czym mowa. Brzmiało by to banalnie gdyby nie fakt, że świat ten jest scenografią do fabuły czerpiącej pełnymi garściami z Apokalipsy św. Jana ze szczególnym uwzględnieniem patentu Jeźdźców Apokalipsy. Wcielamy się w jednego z nich, a konkretnie pana Wojnę. Niestety nasz szef, domyślacie się o kogo chodzi, robi nas w nomen omen konia i po dobrze wykonanej robocie zostawia nas na ziemi i pozbawia boskich zdolności oraz rumaka. Nasze zadanie to oczywiście odzyskanie czworonoga, mocy i sklepanie maski oczywistego osobnika.
Ta gra jest po prostu przepiękna. Wysokiej jakości grafika zwala z nóg. Dopracowane są nawet najmniejsze elementy zbroi. Dynamiki pozazdrościć może jej wiele topowych produkcji. Fabułę pomijam, bo św. Jan słaby w tworzeniu ciekawych historii nie był. Można by jedynie przyczepić się do poziomu trudności. Podstawowy jest mało przyjazny amatorom. Konia z rzędem temu, kto przejdzie tę grę na poziomie Apocalipto.

Subscribe
Dobre







Gra miażdży :) Świetna krzyżówka Zeldy, God of War i gry logicznej. Czegoś takiego jeszcze nie było, a detale – tak jak napisałeś – zabijają. Ponad 20 godzin świetnej zabawy, chwilami BARDZO wymagającej (zagadki). Biorąc pod uwagę, że to debiut nowego studia, to chyba mamy do czynienia z zadatkami na wybitnych autorów przyszłych gier :) końcówka zapowiada wręcz sequel, ja chce więcej :)
tak jak napisalem chlopaki pracuja nad Warhammerem. Po Darksiders kupuje ich robote w ciemno. wyjatkowa pod wzgledem pomyslu i realizacji gra.
Ale i tak Mass Effect 2 zjada wszystko na śniadanie :)
Nie wiem czy coś przebije DS w tym roku w moim osobistym rankingu – a nawet na tą grę nie czekałem, tylko zobaczyłem przypadkiem w sieci jakiśtam filmik. Raz, że jest to nie jest kontynuacja jakiejś megakultowej serii (patrz ME2, Bio Shock 2), THQ nie mieli tak obrzydliwie ogromnych sum pieniędzy na promocję jak EA na Dantego a jednak gra to najlepszy single player od czasów jedynki diablo dla mnie (po drodze były jakieś neverwintery czy dawn of wary ale taką radochę z grania miałem ostatnio w podstawówce przy diabele). Animacje finisherów na niektórych potworkach, przysięgam, nie znudziły mi się przez całą grę. Walka sama w sobie też okazała się czymś więcej niż tępym wciskaniem X’a, a zagadki – z jednej strony kląłem na tą grę momentami strasznie, ale z drugiej cieszy mnie fakt, że jest jeszcze jakieś studio, które nie traktuje graczy jak kretynów, którzy gubią się przy czymś więcej niż “idź do przodu” – niektóre łamigłówki są genialne i sprawiają wrażenie wymyślonych po jakichś mocnych psychodelikach. Gra strasznie wsiada na ambicje, a to kocham.
Po sieci śmiga już trailer do WH40K: Spacemarine i już wiem, że to kupuję. Do tego jaram się uniwersum młotka już ponad 12 lat i w trailerze nie było nic “niekoszernego”, chociaż trochę szkoda, że Madureira wziął na warsztat Ultramarines – sądzę, że Vigil zrobiłby lepszą grę bazując na Dark Angelsach.
PS: Sprawdź tytuł “Magicka” :D
[...] Gatunek slasherów przeżywa ostatnio renesans. Dante’s trafia na rynek krótko po doskonałym Darksiders i niesamowicie oryginalnej Bayonettcie. Ten pierwszy tytuł też czerpał zresztą z klasyki grozy jaka [...]
[...] i nowości ta gra wciąż zamknięta jest w getcie wielbicieli japońskiego RPG. ALTERNATYWA: Fallout 3, Darksiders, Blue Dragon, Lost Odyssey Dobre Słabe Dodaj [...]