Pan w kapeluszu

Za oknem dostrzegłem Pana w kapeluszu i prochowcu. Majestatycznie szedł spacerowym krokiem ulicą Zajęczą. Przystanął koło drzewa na którym ktoś zawiesił plakat, ogłoszenie, w każdym bądź razie dużą płachtę białego papieru. Pan kapeluszu przestudiował z uwaga treść informacji, po czym spokojnie, bez pośpiechu czy emocji z pełnym majestatem zdarł połowę i podążył dalej swym spacerowym krokiem.

Zagazuj mnie mamo

Komora gazowa w Auschwitz. Ściany podrapane przez umierających tu kiedyś ludzi. Pod sufitem otwory do wrzucania Cyklonu B. Do środka wchodzi kobieta jedną ręka trzymająca dziecko, w drugim zaś taszcząca rozkładane krzesełko. Staje pośrodku pomieszczenia. Rozkłada krzesełko. Siada. Bierze na kolana dziecko i rozpoczyna czytanie Małego Księcia.