3 października 2005 r.

Przekrój 3, 41/2005

Najsztub: Czy pana dziadek służył w Wehrmachcie?

Tusk: Obaj dziadkowie wojnę spędzili godnie, jeden w dwóch obozach koncentracyjnych, a drugi…

Najsztub: Pytam, bo huczą czarne plotki, pomówienia. Może za chwilę ktoś coś takiego o pana dziadku będzie kolportował i zanim pan się przebije ze skutecznym sprostowaniem, może minąć tydzień i to wtedy pan będzie ofiarą prowokacji.

Tusk: To jest jedna z 20 paskudnych plotek, jakie moi konkurenci rozsiewają na mój temat. A tym się różnię od Cimoszewicza, że byłem, jestem i będę ofiarą tych plotek. To zabrzmi może romantycznie, ale kiedy po raz pierwszy się dowiedziałem, ile energii, pieniędzy i czasu poświęcają na dorabianie mi czarnej gęby, to powiedziałem, że tym bardziej muszę bezwzględnie wygrać te wybory.”

Przez kolejne 13 dni media milczą na temat dziadka Donalda Tuska

16 października 2005 r.

Angora nr 42

Kurski: Poważne źródła na Pomorzu mówią, że dziadek Tuska zgłosił się na ochotnika do Wehrmachtu. Na Pomorzu zdarzało się często wcielanie do Wehrmachtu, ale siłą. Cokolwiek było z jego dziadkiem – nie winię za to Donalda Tuska. Winię go jedynie za tolerowanie plotek na ten temat.”

Dzień później wybucha burza medialna i polityczna. Parę dni później Kurski blady jak ściana wyciąga książkę Tuska w której potencjalny prezydent, historyk, pisze o swoich dziadkach i o materiałach do których dotarł z których wynika, że brat jego dziadka służył w Wehrmachcie. Kurski kaja się jak zbite dziecko. TVN24 w programie Szkło Kontaktowe pokazuje kajanie się Kurskiego z kilku różnych kamer, robiąc z Kurskiego kompletnego idiotę.

Tusk oraz Protasiewicz – szef kampanii Tuska – jadą po calaku, dowodząc jakie to hańbiące insynuacje wyszły z ust Kurskiego. Równocześnie zapominają że 13 dni przed wypowiedziom „bulteriera” PiS-u, identyczne „insynuacje” padły z ust Najsztuba i kategorycznie stwierdzają że dziadek Tuska nigdy nie był żołnierzem Wehrmachtu. Dla potwierdzenia swoich słów, Protasiewicz prezentuje dokument z którego wynika, że dziadek Tuska służył w Siłach Zbrojnych na Zachodzie. Nikt oczywiście nie zadaje pytanie, jak więzień obozu koncentracyjnego zasilił swoją osoba armie Andersa. Kurski zaś decyzją sądu partyjnego zostaje wydalony z Pis.

Pytanie o drogę dziadka Tuska, pomiędzy obozem, a Andersem jednak pojawiło się w głowach dziennikarzy TVN24, którzy w ciągu dwóch dni zrobili to czego nie zrobił Tusk jako historyk. Docierają do dokumentów z których wynika, że dziadek Tuska jednak był w Wehrmachcie. Rozpoczyna się kampania medialna – swoją droga bardzo ważna i istotna ze względu na pogłębienie wiedzy historycznej naszych rodaków – opisująca ciężki los Ślązaków i Kaszubów siłą wcielanych do armii niemieckiej. Tak było, i w tej kwestii nie ma pytań, a każdy twierdzący, że byli zdrajcami powinien moim zdaniem iśc sie leczyć lub dla dobra ogółu przestac oddychać.

Tusk oczywiście jest zszokowany odkryciem dziennikarzy i z ciężkim sercem odkrywa tragiczne losy dziadka, bo przecież do głowy mu nie przyszło że ten nie teleportował się z obozu na zachód, tylko wstąpił do Wehrmachtu, żeby na ten zachód zwiać. Głosy historyków wypowiadających się w mediach, i twierdzących, że nie słyszeli nigdy o tym, żeby więźniów obozów koncentracyjnych siłą zmuszano do służby w Wehrmachcie, zostają określone jako bełkot i zła wola. Temat zostaje sprowadzony na ścieżkę rozważań historycznych i nikt nie stawia kluczowych pytań:

a. jak to możliwe, że Tusk jako historyk nie dotarł do materiałów które w ciągu paru dni udało się zdobyć pismakom?
b. Czy Tusk kłamał w obawie przed reakcja elektoratu?
c. Czemu na ponad miesiąc przed pytaniem postawionym przez Najsztuba z reklamówek wyborczych Tuska, znikł fragment mówiący o dziadku i jego obozowej przeszłości?

Dla mnie osobiście przeszłość dziadka kandydata na prezydenta nie miała i nie ma żadnego znaczenia. Istotniejsze było i jest to, że ów kandydat kilkukrotnie albo mijał się z prawdą, albo wykazywał swoją absolutna ignorancję. Prezia kłamcę Polska już miała, Prezia dyletanta także. Wybór by więc prosty. Nie za sprawą negatywnej kampanii, czarnego PR, itp. Ale właśnie za sprawą samego kandydata który nie potrafił wygrać sprawy która aż prosiła się o wykorzystania na jego korzyść:

„mój dziadek trafił do obozu koncentracyjnego. Był z niego kawał cwaniaka, więc przy pierwszej nadarzającej się okazji wstąpił do Wehrmachtu bo wiedział że tylko w ten sposób może wydostać się z kacetu i zyskać szansę na dezercję.” – lud zachwycony dziadkiem Dolasem, klaszcze w dłonie i jest pełen podziwu dla cwaniactwa przodka przyszłego prezydenta.

Dlaczego Donald nie użył tak prostej historii? W tym celu należało by prześledzić tygodnie poprzedzające wywiad z Najszubem i z Kurskim. PO nasiliło w tym czasie ataki na tego ostatniego, za wszelką cenę starając się zepchnąć Kurskiego ze sceny politycznej. Powód tych ataków wydaje się prozaiczny. Kurski w latach 80-ych i początku lat 90-ych związany był na stopie towarzyskiej z późniejszymi działaczami Kongresu Liberalno Demokratycznego. Uczestniczył we wspólnych balangach, spotkaniach, znał plotki itp. Następnie wykonał woltę której owocem jest dokument Nocna Zmiana pokazujący między innymi Tuska obalającego rząd Olszewskiego. Nie jest żadną tajemnicą, że za ten film został znienawidzony przez trójmiejskich liberałów, którzy od czasu premiery tego dokumentu za wszelką cenę chcą skasować Kurskiego, żeby czasem Nocna Zmiana nie była tylko preludium do czegoś mocniejszego.

Tusk podczas jednej debat z Kaczyńskim, na pytanie Pochanke o ulubiony film rzucił: Pana Lecha? Pewnie Nocna Zmiana. Miś padła odpowiedź Kaczora. Nerwowość Tuska na punkcie Nocnej Zmiany jest bardzo symptomatyczna.

Teoria, że Tusk wykorzystał dziadka do skasowania Kurskiego, jest może zbyt odważna. Ale jak wytłumaczyć fakt, że pytanie Najsztuba nikogo nie obraziło, a wypowiedź Kurskiego doprowadziła do mega zadymy politycznej, i mimo tego, że w ciągu ostatniego miesiąca na jaw wyszły wszystkie niewiadome dotyczące przodka Tuska, ten ostatni wciąż powtarza jak kataryna: Kurski kłamał.

Pytam w którym miejscu? I o co tak naprawdę chodzi w Akcji Dziadek?

Dodaj do:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • email
  • Forumowisko
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • LinkedIn
  • pinger.pl - Nie taki zwykły blog.
  • Twitter
  • Wykop