W życia wędrówce, na połowie czasu,
Straciwszy z oczu szlak niemylnej drogi,
W głębi ciemnego znalazłem się lasu.
Jak ciężko słowem opisać ten srogi
Bór, owe stromych puszcz pustynne dzicze,
Co mię dzi¶ jeszcze nabawiaj± trwogi.
Gorzko — ¶mierć chyba większe zna gorycze;
Lecz dla korzy¶ci, dobytych z przeprawy,
Opowiem lasu rzeczy tajemnicze.
Nie wiem, jak w one zaszedłem dzierżawy,
Bo mn± owładła senno¶ć jaka¶ duża
W chwili, gdy drogi zaniechałem prawej.
2 osób lubi t± notkę.