Kraków. Podcienia obok Jubilata. Mijam stoiska wypełnione dobrem wszelakim. Karuzele z kowbojami, klucze francuskie, skarpetki, wisiorki ze smokiem, wypełniają praktycznie całe przejście podziemne. Całość pogrążona w mroku. Kiedy mijam jedno ze stoisk mój wzrok zostaje przyciągnięty przez widok który wywołują szybsze bicie serca typowe dla kwasowego fleszbeku. Trzy obiekty o owalnych kształtach, pulsujące przedziwnym światłem, kręcące się wokół własnej osi. W centralnym miejscu każdego z nich Matka Boska, Jezus Chrystus, tajemniczy pan z brodą i wąsami.
Może mi pan pokazać tego pulsującego Jezusa? – rzucam do sprzedawcy – chce zobaczyć czy to się wiesza stawia, jak jest głębokie.
Facet rozpakowuje parę kartoników i wręcza mi pulsującego osiołka, pulsującą Jasną Górę i kilka innych podobnych pulsująch wynalazków. Czuć w nich chińską robotę, ale tez muszę przyznać, że sam pomysł robi wrażenie. We wnętrzu miękkiego plastiku umieszczono okrągłą jarzeniówkę, przed nią napędzaną silniczkiem tarczę z półprzeźroczysta spiralą, od przodu całość zamyka oprawiona lustrem święta postać naniesiona na tło z rozchodzącymi się falami.
Chwila targu, gośc spuszcza 3 PLN ja daje mu 30 i w mojej torbie ląduje pulsujący Jezus. Sprzedawca wychodzi zza kontuaru i głosem konfidenta mówi mi do ucha.
- Jak pan wpadnie za tydzień będę miał coś specjalnego.
- ?
- Pulsującego papieża





Subscribe
Dobre







ciekawe czy jest popyt
nie wspomniales o wbudowanej w to ustrojstwo funkcji puszczania plastykowych bąków po hulaniu przez godzine :)) a to cenna funkcja, zwlaszcza w malym pomieszczeniu :)
Chce to zobaczyc w akcji. Kupie sobie jak bedzie pulsujacy giertych z rydzykiem.
po huju gadzecik ;)
Aaa…to jeszcze nic. widziałem identyczne gadżety przedstawiające szyickich świetych muzułmańskich Alego i jego synów Hasana i Husaina, a także górę Fudżi, buddę kontemplujacego oraz piłkarza Diego Maradonę.
ciekawe co tam spod lady moznaby dostac hihihi
dopadł mnie pulsujący podziw ;)
w maximusie kiedys kupilem pulsujaca matke boska… z chmurkami z tylu. moja dziewczyna jej nie lubi. nie zna sie. tez 3 dychy.
czasem podczytuje, a tu misie tak zeszuos
http://wirtualnemedia.pl/blog/index.php?/authors/54-Jerzy-Szygiel/archives/1212-Kubica-i-Bog-urojony.html
piszy minimalny, piszy!