Po tygodniu na wyspie Paljesac słynnej z win i wszelkich innych trunków, na ktorej zatrzymali¶my się w miejscowo¶ci o swojsko brzmi±cej nazwie Żuliana nadszedł koniec wakacji. Brak internetu, duże ilo¶ci wina i słonca z nami. Za nami też autostrady Chorwacji, Balaton, Budapeszt, i pierwsze pakiety zapasów win które wchłaniamy ze znajomymi w Krakowie – strzałka Sylwio i Wydafco :)

Po nocnym grzybobraniu z Bogna i Pawlem, winobraniu z kotem i mazurami, pijemy porann± – 13:15!!! – kawę i szykujemy się powoli do odwiedzenia Katowic, Łodzi i Gostynina ;)

To tymczasem na tyle. Wracam do ręczne mielonych nasionek kawy z których wydobywa sie aromat godny króla.

Dodaj do:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • BLIP - Bardzo LubiÄ™ Informować Przyjaciół
  • email
  • Forumowisko
  • grono.net - internetowa spoĹ‚eczność przyjaciół
  • LinkedIn
  • pinger.pl - Nie taki zwykĹ‚y blog.
  • Twitter
  • Wykop