Minimal Bros: Jak się czujesz, kiedy podczas Twojego występu ludzie opuszczają salę koncertową?
Leszek Możdżer: Ja wysyłam pewną energię do ludzi. I chciałbym, żeby to była najwyższa, najpiękniejsza, boska energia. Otworzyć się i dać ludziom coś pięknego. Jeżeli ktoś wychodzi, to znaczy, że on na tę energię nie jest otwarty. Ja nie wiem, czy ta moja energia jest taka natchniona i właściwie jak trzeba, ale mnie to cieszy, bo znaczy, że sala opróżnia się z ludzi, którzy nie chcą słuchać mojej muzyki, nie chcą się ze mną kontaktować. Mam komfort grania dla ludzi, którzy chcą tego słuchać. Jest to sytuacja bardzo dobra, że ludzie wychodzą.
Minimal Bros: Podczas występów jesteś niezwykle skoncentrowany. Wygląda to tak, jakby muzyka była dla Ciebie czymś najważniejszym. Czy tak jest rzeczywiście?
Leszek Możdżer: Ja bardzo dużo spędzam czasu na muzyce, ale muzyka to nie jest sens mojego życia. Sensem mojego życia jest obserwowanie świata, jakiś tam własny rozwój, a muzyka jest jednym z wehikułów, którym się poruszam. Generalnie muzyka, pomimo tego, że wypełnia cały mój czas, to nie jest całym moim czasem.
Minimal Bros: Czy, kiedy grasz, to jest tak, że muzyka wypływa z Ciebie, czy to jest rodzaj energii, którą otrzymujesz jak gdyby z zewnątrz?
Leszek Możdżer: Jest to możliwe. Jest to możliwe, bo doświadczyłem tego wielokrotnie i artyści wybitni też o tym mówią, ze jest coś takiego. Jest jakaś energia większa od nas i artysta jest tylko soczewką na scenie. Dlaczego przychodzi pięć tysięcy ludzi na koncert, albo pięćset, albo dwa? Oni nie przychodzą tylko posłuchać muzyki, oni chcą czegoś więcej. Z tym, że żyjemy w takim świecie, że nie czujemy tych energii przepływających, nie zdajemy sobie z nich sprawy, mimo że one przepływają bez udziału naszej świadomości, ale przy pewnym rozwoju i zwróceniu na to uwagi zaczynamy czuć to, co się dzieje między ludźmi, że coś przepływa albo nie przepływa i zaczynamy wiedzieć, co się z nami dzieje.
Minimal Bros: Jak doszło do nagrania płyty Kur Polovirus?
Leszek Możdżer: Jak doszło do nagrania? Nie ja wymyśliłem ten projekt, ten projekt wymyślił Tymon Tymański i on zaprosił mnie i wszystkich innych muzyków, on napisał wszystkie kawałki i teksty, tak że to jest pytanie do niego. Zadzwoniono do mnie, że jest taka propozycja, ja się oczywiście ucieszyłem. Trochę się bałem, bo nie wiedziałem, na ile Tymon przypali bezpieczniki, ale w sumie wyszło bardzo fajnie. Ja właściwie wszedłem do studia i na bieżąco grałem do tego, co usłyszałem na taśmie i to oczywiście miało wpływ na to, jaki ostatecznie powstał utwór, jaki miał ostateczny kształt. Ale w moim przypadku nie ćwiczyliśmy tego technicznie.
Minimal Bros: Czy widzisz jeszcze szanse dla Miłości?
Leszek Możdżer: Wydaje mi się, że to jest etap zamknięty, ale… No wiesz, szanse zawsze są. Kwestia tylko otwarcia się na to itd. Myślę, że jest to etap zamknięty, ale pewnie będzie jakaś taka trasa wspominkowa, którą kiedyś tam zagramy w starym składzie, żeby przypomnieć sobie, jak to kiedyś było fajnie. Bo to była fajna orkiestra, naprawdę. Polecam państwu zresztą ostatnią płytę Miłości z Lesterem Bowie, nieżyjącym już niestety. Świetna płyta, pomimo, że jest brzmienie troszeczkę niedopracowane, jest przesterowane troszeczkę, ale jest to świetna płyta.
Minimal Bros: Jakiej muzyki słuchasz?
Leszek Możdżer: Ostatnio słucham Milesa Davisa, a słucham różnych rzeczy. Akurat teraz w samochodzie mam zapakowany cały zestaw płyt Milesa. A tak to klasyki jazzu, etnicznej muzyki, Prokofiewa lubię…
Za pomoc w wywiadzie dziękuję Magdalenie Walusiak.

Subscribe
Dobre







Jestes inteligentniejszy od znanych osob czy nie?
Porownaj swoje IQ z gwiazdami
Kuba Wojewodzki IQ = 134 yee.pl
Britney Spears IQ = 127 yee.pl
Rihanna IQ = 119 yee.pl
Justyna Steczkowska IQ =114 yee.pl
ps. 3% osob rozwiazalo test opalajac sie :)
Pozdrawiam.
magda22
hm, jakis czas temu bylem z wife na koncercie niejakiego billy evansa, i powiem ze jego jazz i ekipy totalnie mnie rozdraznil
no wiec wlasnie jestem ta osoba, do ktorej muza LM totalnie nie trafia. fakt faktem, ze ostatnio probowalam zapodac jakis rok temum, wiec moze zdazylam sie jednak ‘otworzyc’.
jednakze przyznac musze, ze wypowiedzi LM brzmia sensownie i ciekawy to musi byc czlowiek. pare razy przemknal mi gdzies po wroclawskim bruku i w zadymionych czelusciach Rury..
zapomnialam: dodalam do linkow, bo juz ktorys raz wchodze gdzies przez jakies dziwne strony i czasem zapominam droge. a ciekawych rzeczy moge sie tutaj dowiedziec od Ciebie. pzdr.
spoko gosc choc zadziwil mnie kilka lat temu poparciem dla geriatrow.pl :)