W okolicach 1994 roku spotkałem na jednym z łódzkich squotów Marcela Zamenhoffa. Efektem była TV Atlantyda. Program prezentowany był w TVP w ramach Art Nocy. Dziś niewiarygodnym wydawać się może, że TVP puściła na wizji materiał w którym prezenterzy odurzają się konopiami indyjskimi i gadają od rzeczy. Takie to jednak były czasy. Okres wolności. Pierwszych lat po upadku komunizmu, kiedy to grubasy zajęte były robieniem szmalcu, a prosty lud szukaniem chleba na śmietniku. Gdzieś w tym wszystkim było miejsce na szaleństwo.


Ewentualne pytania dotyczace diety owocującej tak cudnymi gabarytami prosze zadawac na priv. Dziś jest ona mocno nielegalna ;)