10, a nawet 14 mld złotych zysku wypracowanego przez Narodowy Bank Polski ma załatać dziurę budżetową bez konieczności podnoszenia podatków. Taki jest plan Donalda Tuska, który przedstawił wczoraj prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu.
Entuzjazmu premiera nie studzi to, że – jak podkreślają ekonomiści – NBP nie ma takich pieniędzy. Wszystko, co może wypracować to 4, góra 5 mld złotych. Ale rząd nie traci rezonu. “Minister Jacek Rostowski z pewnością udowodni, że bank centralny ma te pieniądze” – powiedział w TVN24 szef gabinetu politycznego premiera Sławomir Nowak.
Dalej było już czyste zaklinanie rzeczywistości. “Jeśli Sławomir Skrzypek dokona szachu-machu to schowa przed nami zysk. A jeśli uczciwie wykaże zysk, to nam go odda” – podkreślił Nowak.
Parę lat temu na naszej scenie politycznej brylował Andrzej Lepper i miał identyczne pomysły jak dzisiejszy rząd. Ileż to było zabawy w pokazywaniu palcem Kaczyńskim jakiego to maja matoła za kumpla. Dziś “liberałowie” z PO robia chcą zrobić dokładnie to co planował Lepper. I co? I nic. Dzis nazywa sie to nie ciemniactwem tylko “liberalizmem w kryzysie”. Hie hie :)
PS. Tak, tak wiem że za kryzys światowy odpowiedzialnośc ponoszą Kaczyńscy, a dzielny pan Tusk jedynie ratuje to co się z pisowskiej pozogi uchowało. Oczywistym jest tez dla mnie, że to nie PiS był jedyna w ostatnich dwóch dekadach formacją która obniżyła podatki. W mej starej, niewykształconej i małomiasteczkowej głowie kiełkuje jednak myśl mówiąca mi, że obecna ekipa najmniejszego pojęcia nie ma o tym jak działa państwo wielkości Polski i całą swoja taktykę opiera na szachu-machu.

Subscribe
Dobre







dziwnym nie jest.
jak ostatnio zaglebilem sie w zus, to okazalo sie, ze obnizenie ktorej z 7 skladek (pardon, podatkow) zostalo zapoczatkowane przez Gilowska w 2007 (kolejny stopien w 2008,a ale to ciaglosc tamtego). Niestety, nie wiem w których barwach wtedy była.
A najgorsze jest to, ze od 20 lat te pierdoły nie potrafią stworzyć długofalowego planu rozwoju, bo na krótkoterminowych to se mogą jedynie na flaszke skoczyć. Jeden taki był co miał plan na długi okres (bo w krótkim okresie nic sie nie da) ale po pierwszym wprowadzeniu szybko go zbombardowali, plan wprowadzony częściowo nie mógł wypalić ani pomóc, mogło być tylko gorzej… i dla tego teraz wiele osób mówi, że Balcerowicz to zło. A miał bardzo dobry plan, w którym zaciskanie pasa miało być tylko przez parę lat.. a nie parędziesiąt.
A wskazanie kogokolwiek na scenie politycznej kto podołałby obowiązkom normalnego rządzenia…….niemożliwe. Może ktoś Nas adoptuje? Np. Chiny? Jak wzrost gospodarczy mielibyśmy :))) Kiedyś Jan Pietrzak powiedział w kabarecie Pod Egidą – najlepszy sposób na kryzys w Polsce to wypowiedzieć wojnę USA i od razu po tym się poddać……Teraz USA to “sojusznik” więc nie przejdzie, ale może te Chiny? :)
z kim jeszcze jestesmy w stanie wojny? z rosja, chinami czy japonia?
jak z japonia, to moze w koncu sie poddamy i oni zrobia z nas swoja kolonie w ktora beda ladowac kase, bo u nich juz nie ma w co ladowac ;)
zdaje sie ze z chinami albo japonia. ktos mi cos o tym mowil ostatnio :) bylo by fajne byc kolonia :)
nie ponosza, ale szczerze gratuluje wiary, ze pis poradzilby sobie z ta sytuacja lepiej. generalnie z polska scena polityczna jest taka, ze slowa wyjete z paszcz bedacych u koryta sie nie zmieniaja, zmieniaja sie paszcze, ktore je wypowiadaja. swoja droga nie chcialbym byc jencem nicponcow. toz to w czasie wojny gorsze od hitlerow bylo.
piotrze. gdzie w tekscie widzisz taka wiare?
e, ponoc w 1957 rzad PRL podpisal z japoncami jakis uklad o wzajemnej nieagresji czy cos takiego
ale zawsze mozemy wywolac jakas wojne i po minucie sie poddac :)
można stworzyć historie! :)
gdzies tak miedzy wierszami ;)
no to masz projekcje chlopaku.
ano mam, poza tymi mam jeszcze inne, o niebo lepsze.