10, a nawet 14 mld złotych zysku wypracowanego przez Narodowy Bank Polski ma załatać dziurę budżetową bez konieczności podnoszenia podatków. Taki jest plan Donalda Tuska, który przedstawił wczoraj prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu.

Entuzjazmu premiera nie studzi to, że – jak podkreślają ekonomiści – NBP nie ma takich pieniędzy. Wszystko, co może wypracować to 4, góra 5 mld złotych. Ale rząd nie traci rezonu. “Minister Jacek Rostowski z pewnością udowodni, że bank centralny ma te pieniądze” – powiedział w TVN24 szef gabinetu politycznego premiera Sławomir Nowak.

Dalej było już czyste zaklinanie rzeczywistości. “Jeśli Sławomir Skrzypek dokona szachu-machu to schowa przed nami zysk. A jeśli uczciwie wykaże zysk, to nam go odda” – podkreślił Nowak.

Parę lat temu na naszej scenie politycznej brylował Andrzej Lepper i miał identyczne pomysły jak dzisiejszy rząd. Ileż to było zabawy w pokazywaniu palcem Kaczyńskim jakiego to maja matoła za kumpla.  Dziś “liberałowie” z PO robia chcą zrobić dokładnie to co planował Lepper. I co? I nic. Dzis nazywa sie to nie ciemniactwem tylko “liberalizmem w kryzysie”. Hie hie :)

PS. Tak, tak wiem że za kryzys światowy odpowiedzialnośc ponoszą Kaczyńscy, a dzielny pan Tusk jedynie ratuje to co się z pisowskiej pozogi uchowało. Oczywistym jest tez dla mnie, że to nie PiS był jedyna w ostatnich dwóch dekadach formacją która obniżyła podatki. W mej starej, niewykształconej i małomiasteczkowej głowie kiełkuje jednak myśl mówiąca mi, że obecna ekipa najmniejszego pojęcia nie ma o tym jak działa państwo wielkości Polski i całą swoja taktykę opiera na szachu-machu.

Dodaj do:
  • Facebook
  • Google Bookmarks
  • BLIP - Bardzo Lubię Informować Przyjaciół
  • email
  • Forumowisko
  • grono.net - internetowa społeczność przyjaciół
  • LinkedIn
  • pinger.pl - Nie taki zwykły blog.
  • Twitter
  • Wykop