wstalem dzis rano sprawdzilem serwisy informacyjne. na zadnym nie bylo informacji o dzisiejszym otwarciu kampani PiS-u. ba, nawet na stronie PiS nie bylo takiej informacji. wsiadlem wiec w auto i pojechalem do wawy na spaciren w przekonaniu ze zgodnie z zapowiedziami przelozono impreze. wracam, patrze do serwisow i widze – swoja droga nic merytorycznego nie zawierajace – wzmianki o tym ze spotkanie sie odbylo. pomijam kwestie tego, ze media nie poinformowaly mnie o otwarciu kampani najwiekszej parti opozycyjnej. same sobie wystawiaja tym ocene swojej rzetelnosci. ale jak PiS chce wygrac te i kolejne wybory jesli sam nie potrafi poinformowac ludzi o swoich dzialaniach nie mam pojecia.
ps. osobiscie wiem ze wezme udzial w wyborach ale jak na razie stawiam na oddanie niewaznego glosu. nie znam bowiem programu wyborczego ZADNEGO z kandydatow, a to co jako program prezentuja to zbior poboznych zyczen obliczonych na wyznawcow i ignorantow. dzis PiS stracil okazje przekonania mnie do siebie. oczywiscie wyznawcy JarKacza beda mowili ze to wina stronniczych mediow – w duzej mierze to prawda. tyle wiedzac ze ma sie za przeciwnika media trzeba dbac o to zeby osoby nie korzystajace z ich uslug mogly zdobyc wiedze nie posilkujac sie nimi. PiS ten egzamin po raz kolejny przegrywa.
pisze ze po raz kolejny bo przy okazji wyborow do europarlamentu wszedlem na ich strone i nie znalazle zadnej informacji na temat osob kandydujacych z mojej okolicy. dwa maile z pytaniami ich dotyczacymi zbyto milczeniem, kiedy zadzwonilem i poprosilem o wyslanie mi wspomnianych infromacji do moje skrzynki trafila ulotka wyborcza na ktorej poza ogolnikami niczego nie znalazlem. w efekcie olalem tamte wybory.

Subscribe







