Kampucza godzina zero
W parê godzin poch³on±³em wydan± w 1981 roku ksi±¿kê Zbigniewa Domaranczyka. Pierwszego dziennikarza który dosta³ siê do Kambod¿y po upadku re¿ymu Pol Pota. Przyznam, ¿e jestem rozczarowany. Poza licznymi relacjami z gwa³tów na ludno¶ci cywilnej, oraz usilnym udowadnianiu, ¿e Czerwoni Khmerzy mordowali g³ównie komunistów (sic) niczego nowego siê z tej ksi±¿ki nie dowiedzia³em.
Za ciekawe uznaje informacje których niestety nie mam jak zweryfikowaæ. Mam na my¶li fakt, ¿e autor ksi±¿ki trafi³ do Kambod¿y wraz z ekip± filmow± i si³± rzeczy nakrêcone zosta³y kilometry ta¶my pokazuj±ce Kampuczê w “godzinie zero” czyli po wycofaniu siê ludzi Pol Pota. Zapoznanie siê z tymi materia³ami oraz dotarcie do filmu nakrêconego przez TV Jugos³owiañsk± pod re¿yserskim okiem Nicolasa Victorovica w trakcie istnienia re¿ymu Czerwonych Khmerów by³oby ciekawym do¶wiadczeniem. Niestety Rapid i Google milcz±.
Pojêcia nie mam jak dostaæ siê do archiwów Poltela, a co dopiero jugos³owiañskiej TV. Swoj± drog± ka¿de z tych ¼róde³ jest z pewno¶ci± niesamowit± skarbnic± wiedzy o XX wieku. Pytanie, czemu zamkniêt±?
Zna kto¶ Khmerski? ;)
Peter Schweizer: Victory
Ronald Reagan, dla wiêkszo¶ci intelektualistów amerykañskich - mato³, zdumiewaj±co trafnie ocenia³ stan zdrowia re¿imu radzieckiego. Nadchodz±ce lata bêd± wspania³e dla naszego kraju, wolno¶ci i cywilizacji – powiedzia³ do studentów Notre Dame University w maju 1981 r. -Zachód nie zapanuje nad komunizmem, lecz go przewy¿szy. Nie bêdziemy siê staraæ go demaskowaæ, lecz przejdziemy nad nim do porz±dku dziennego jako smutnym, dziwacznym rozdzia³em historii ludzko¶ci, którego ostatnie stronice pisz± siê teraz. W czerwcu 1982 roku w brytyjskim Parlamencie tak siê wyrazi³: W sensie ironicznym Karol Marks mia³ racjê. Jeste¶my ¶wiadkami wielkiego kryzysu o charakterze rewolucyjnym – kryzysu, w którym wymogi porz±dku gospodarczego bezpo¶rednio koliduj± z wymogami porz±dku publicznego. Lecz kryzys ten nie rozwija siê na wolnym, niemarksistowskim Zachodzie, tylko w kolebce marksizmu-leninizmu, w Zwi±zku Radzieckim (…) Widzimy strukturê polityczn±, która nie ma zwi±zku ze swoj± baz± ekonomiczn±, spo³eczeñstwo, którego si³y produkcyjne krêpowane s± przez si³y polityczne. Reagan stwierdzi³, ¿e marksizm-leninizm pozostanie “na wysypisku historii”, i przewidzia³, ¿e w Europie Wschodniej i w samym Zwi±zku Radzieckim dojdzie do „gwa³townych, powtarzaj±cych siê protestów przeciw represjom”. 8 marca 1983 roku, w s³ynnym przemówieniu na temat Imperium Z³a, Reagan ponownie o¶wiadczy³: Uwa¿am, ¿e komunizm to kolejny smutny, dziwaczny rozdzia³ historii ludzko¶ci, której ostatnie stronice pisz± siê teraz.
Porównajmy te stwierdzenia z pogl±dami wybitnych intelektualistów amerykañskich. Po odbytej w 1982 roku wizycie w Moskwie ArthurSchlesinger o¶wiadczy³: Widzia³em wiêcej towarów w sklepach, wiêcej ¿ywno¶ci na targowiskach, wiêcej samochodów na ulicach – wszystkiego wiêcej, oprócz kawioru, nie wiadomo zreszt± z jakiego powodu. Kieruj±c sw± krytykê pod adresem administracji Ronalda Reagana pisa³, ¿e: ci ludzie w Stanach Zjednoczonych, którzy uwa¿aj±, ¿e Zwi±zek Radziecki znajduje siê na skraju przepa¶ci ze wzglêdów ekonomicznych i spo³ecznych, ¿e wystarczy jedno lekkie pchniêcie, by w ni± spad³, sami siê oszukuj±. Schlesinger porównywa³ tych Amerykanów do radzieckich dygnitarzy, którzy twierdzili, ¿e s± ¶wiadkami ostatniego etapu istnienia kapitalizmu. Jednocze¶nie zaznaczy³, i¿ po obu stronach znajduj± siê osoby zawsze postrzegaj±ce inne spo³eczeñstwa jako mniej stabilne, ni¿ s± one w rzeczywisto¶ci. Ka¿de supermocarstwo ma w³asne problemy ekonomiczne, lecz to nie oznacza, ¿e le¿y ju¿ powalone na ringu.
fragment ksi±¿ki Petera Schweizera: Victory. Wiêcej tutaj

Subscribe
Dobre


Ronald Reagan, dla wiêkszo¶ci intelektualistów amerykañskich - mato³, zdumiewaj±co trafnie ocenia³ stan zdrowia re¿imu radzieckiego. Nadchodz±ce lata bêd± wspania³e dla naszego kraju, wolno¶ci i cywilizacji – powiedzia³ do studentów Notre Dame University w maju 1981 r. -Zachód nie zapanuje nad komunizmem, lecz go przewy¿szy. Nie bêdziemy siê staraæ go demaskowaæ, lecz przejdziemy nad nim do porz±dku dziennego jako smutnym, dziwacznym rozdzia³em historii ludzko¶ci, którego ostatnie stronice pisz± siê teraz. W czerwcu 1982 roku w brytyjskim Parlamencie tak siê wyrazi³: W sensie ironicznym Karol Marks mia³ racjê. Jeste¶my ¶wiadkami wielkiego kryzysu o charakterze rewolucyjnym – kryzysu, w którym wymogi porz±dku gospodarczego bezpo¶rednio koliduj± z wymogami porz±dku publicznego. Lecz kryzys ten nie rozwija siê na wolnym, niemarksistowskim Zachodzie, tylko w kolebce marksizmu-leninizmu, w Zwi±zku Radzieckim (…) Widzimy strukturê polityczn±, która nie ma zwi±zku ze swoj± baz± ekonomiczn±, spo³eczeñstwo, którego si³y produkcyjne krêpowane s± przez si³y polityczne. Reagan stwierdzi³, ¿e marksizm-leninizm pozostanie “na wysypisku historii”, i przewidzia³, ¿e w Europie Wschodniej i w samym Zwi±zku Radzieckim dojdzie do „gwa³townych, powtarzaj±cych siê protestów przeciw represjom”. 8 marca 1983 roku, w s³ynnym przemówieniu na temat Imperium Z³a, Reagan ponownie o¶wiadczy³: Uwa¿am, ¿e komunizm to kolejny smutny, dziwaczny rozdzia³ historii ludzko¶ci, której ostatnie stronice pisz± siê teraz.






