Bez czarów: Gra przygodowa luźno nawiązująca do fabuły filmu który w równie luźny sposób nawiązywał do książkowego oryginału. Kto czytał Alicje w krainie czarów, znajdzie tu niewiele dla siebie. Fani filmu rozwiną jego wątki. Osoby które nie znają filmu i książki bez zapoznania sie z nimi będą lekko zagubione.
Ta gra to typowy przedstawiciel gatunku który można określić mianem gadżet marketingowy. podobne tytuły mają za zadanie wesprzeć sprzedaż biletów kinowych i dostarczyć dodatkowe dochody twórcom filmów. Cześć z tych gier to gnioty, tak jak na przykład Avatar czy Klopsiki i inne zjawiska pogodowe. Trafiają sie wśród nich perełki takie jak Odlot czy G-Force. Alicja klasyfikuje się niestety blisko Klopsików.
Do scenografii tej gry wykorzystano elementy z filmu. Mowy więc o jej słabości być nie może. Tim Burton to pod tym względem mistrz nad mistrzami. Ciężko mi jednak zrozumieć, czemu wyświetlana jest ona w niskiej rozdzielczości którą ukryć próbowane w “bajkowym” rozmyciu obrazu. W efekcie smaczki oryginału są nieczytelne, a dłuższe obcowanie z grafika meczące. Kolejnym elementem który budzi zdumienie jest sterowanie postaciami występującymi na ekranie. Konia z rzędem temu kto nie pogubi sie w klawiszologii i bez ciągłego zerkania na podpowiedzi na ekranie będzie wiedział jak pchać akcje do przodu. Sprawa tym bardziej dziwna, że Alicja przeznaczona jest raczej dla dzieci. Sytuację ratuje możliwość podpięcia pod komputer pada. Zupełnym nierozumieniem, jest przerobienie bajki o Alicji w grę zręcznościową w której największym wyzwaniem jest szybkie uderzanie w klawisze.
Szkoda, że tak ciekawy temat jak Alicja został w tak ordynarny sposób zamordowany.
Język: polski dubbing
Możliwości: 3
System: Windows XP/Vista/7
Dostawca: www.cdprojekt.pl
Cena: 90 PLN
Opłacalność: 2
PODSUMOWANIE : Gdyby nie scenografia rodem z filmu ta gra nadawałaby sie jedynie na śmietnik
ALTERNATYWA : American McGee’s Alice, G-Force, Odlot

Subscribe
Dobre
Final Fantasy to jedna z najsłynniejszych serii gier. W ciągu blisko dwudziestu lat istnienia na rynku miała wpływ nie tylko na branże gier, ale i literaturę czy film. Jej ekranizacja z roku z 2001 roku była pstryczkiem w nos dla twórców Matrixa, a jakość grafiki w niej użytej wywołała dyskusję nad sensem zatrudniania w filmach aktorów. Gra Final Fantasy XII która zdaje sie iść dobrze znanym szlakiem nowinek i monumentalności. Czy nadąża za tempem jakie nabrały technologie w ciągu ostatnich 10 lat?








